KARMA WERBALNA

Kobiety lubią dużo gadać, chętnie plotkują – to stereotypowe przekonanie. Pewnie nie wszyscy się zgodzą. Znam też mężczyzn, którzy są gadułami. Fakt.
Jednak istotne jest nie to, jak dużo mówimy, a to jakich słów używamy. Bo są słowa, które zmieniają los…

PRZEKLEŃSTWA I ZŁORZECZENIA

Zauważyłam, że ludzie przeklinają lub psioczą tylko w dwóch sytuacjach:

  • gdy jest w nich dużo gniewu,
  • gdy są bardzo zmęczeni.

Co ciekawe, najczęściej u kobiet obydwie te sytuacje łączą się. Wtedy powstaje bardzo silna energia negatywna, która rzucona w kierunku którejkolwiek osoby z rodziny wraz z określonym życzeniem negatywnym tworzy klątwę. A klątwa to nic innego jak samospełniające się zniszczenie dla całego rodu w różnych aspektach. Energia klątwy, niestety, nie wypala się ani w ciągu kilku lat, ani w czasie jednego pokolenia. Tym bardziej, że nasze babcie znały sposoby na wzmocnienie złorzeczeń, ot takie choćby splunięcie pod nogi i roztarcie butem… 🙂 albo cały wianuszek życzeń negatywnych, których nawet nie sposób powtórzyć tak były wymyślne i specyficzne.

Tak jak tylko kobieta zdolna jest do wielkiej, wręcz heroicznej miłości i poświęcenia, tak też tylko ona jest zdolna do prawdziwej i głębokiej nienawiści, która sieje zniszczenie i ciemność.

Nie każde złorzeczenie ma taką moc. Można dość łatwo to sprawdzić, czy poszło w astral, czy nie. Jeśli komuś źle życzyłaś, łącznie z życzeniem śmierci, typu „zabiję cię, jak tego nie zrobisz”, „idź się powieś”, „spadaj na dziób”, to w ciągu kilku dni powinno ci się pojawić we śnie spełnienie tego życzenia. I ono wróci do ciebie i pojawi się w świecie materialnym. Wszystkie dzieci, które rodzą się opętlone pępowiną wokół szyi to właśnie efekt rzuconej klątwy przez matkę na swojego męża pod tytułem: „idź się powieś”.

Toteż polecam szybko  zaraz po wypowiedzeniu lub wykrzyczeniu złorzeczenia, cofnąć je stosując choćby technikę akceptacji cienia.

TOASTY I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Tak samo, jak wielką moc mają klątwy i złorzeczenia, równie wielką, a nawet znacznie większą mają błogosławieństwa i toasty. Żyjemy w czasach, w których słowo „błogosławieństwo” kojarzy się niemal wyłącznie z kościołem katolickim, więc niezbyt dobrze, bo jakby ogranicza tych, którzy mogą błogosławić wyłącznie do kleru lub papieża. Tymczasem jest to błędne i szkodliwe przekonanie.

Błogosławieństwo to dawanie błogości = szczęścia słowem. Wydaje się więc, że im częściej, tym lepiej błogosławić swoich bliskich, znajomych, tych, których podziwiamy , bo tworzy się wtedy połączenie oparte na szczęściu i akceptacji.

Ja wiele razy sprawdziłam moc prostego błogosławieństwa: „Błogosławię cię…. dobrym zdrowiem, szczęściem, radością życia i miłością”. To działa. 🙂

O toastach już pisałam w poprzednim wpisie, dodam więc, że sama nauczyłam się jeść surowe sałatki, które mi – jeszcze niedawno – specjalnie nie wchodziły, a dziś są moim przysmakiem, powtarzając sobie podczas jedzenia ich: „jedz, jedz, Bernadetko… Na zdrowie!”

NIGDY NIE MÓW O SOBIE ŹLE

Nie masz wpływu na to, co inni myślą i mówią o tobie, ale masz całkowity wpływ na to, co sam mówisz na swój temat. Jeśli sam siebie obgadujesz negatywnie, to wróci to do ciebie wielokrotnie wzmocnione.

Gdy siebie oceniasz negatywnie w jakimkolwiek aspekcie i jeszcze tę ocenę wyrażasz głośno, słowem, to taka ocena wkleja się podwójnie w twoją podświadomość: jako twoja kopia zapasowa i jako zapis oceny ciebie, którą podałeś innym. Toteż uważaj na to, co mówisz o sobie oraz jakich określeń używasz wobec siebie – zmaterializują się szybciej niż myślisz. Podobnie sprawa się ma z pseudonimami na FB, skrótami w adresach mailowych. Cóż, słowo to wibracja, energia, więc przyciąga to, czym emanuje.

ŚWIADOMA PRACA ZE SWOIM SŁOWNICTWEM

Pewnie każdy zauważył, że jeżyk polski – podobnie jak wszystkie inne – jest bardzo elastyczny. Nie tylko ma swoje różnice regionalne i społeczne: gwary (choćby góralska, śląska), żargony ( młodzieżowy, zawodowy, np. lekarski, ogrodniczy, itp), ale też dostosowuje się do potrzeb danych czasów. I tak używamy skrótów, typu „info” zamiast informacja albo „ok” zamiast dobrze, bo to pojawiło się wraz z komórkami i smsami.

Okazuje się, że można sobie pomóc w podniesieniu swojego statusu materialnego i społecznego tylko poprzez wprowadzenie do swojego zasobu słów nowych, które będą charakterystyczne dla określonej grupy społecznej. Na początek zacznijmy od grupy społecznej, do której chcielibyśmy należeć. A więc niech będzie, że do grupy ludzi bogatych.

Wprowadzając tylko jedno krótkie słowo-łącznik  do swoich wypowiedzi, możemy zupełnie bezboleśnie i łatwo poprawić swoją kondycję finansową i status społeczny.

Wystarczy wybrać sobie jedno z tych słów i wprowadzić je konsekwentnie do swoich wypowiedzi:

aczkolwiek, albowiem, zatem, tudzież, więc, ponieważ, toteż.

Zauważ, że w każdym z tych słów są samogłoski, które korespondują i oczyszczają poszczególne czakry.

Samogłoska „a” oczyszcza splot splot słoneczny – czakry odpowiedzialnej  za nasze relacje ; samogłoska „e” – oczyszcza czakrę pępka i otwiera na kreatywność, zaś dźwięk „eeejj”współbrzmi z naszym sercem, „o” – oczyszcza czakrę gardła, „i” – odpowiada za oczyszczenie czakry podstawy, zaś dźwięk „iijjuu” – rozwija czakrę korony.

Jeśli więc w słowie – łączniku są 3 lub 4 samogłoski, to częste używanie go oczyszcza i wzmacnia nasze czakry.

Osoba, która używa swobodnie słowa „aczkolwiek” , w którym są aż 4 samogłoski, daje istotną informację o sobie: ma poukładane tematy z finansami, jest skuteczna w realizacji celów, ma dobre relacje z rodziną i ze sobą. Co pewien czas może mieć jednak kłopoty z natłokiem myśli i stany depresyjne, bo w słowie aczkolwiek nie ma głoski „m”, która oczyszcza umysł i likwiduje natłok myśli.

Skąd taki wniosek?

Proponuję ćwiczenie: weź sobie pokrzycz po minucie lub dwie kolejne samogłoski, a na koniec pomrucz dłuższą chwilę dźwięk „mmmmm”. Wnioski wyciągniesz sam.

Dlatego też śpiewa się rdzenną sylabę „om” jako dźwięk oczyszczający i rozwijający świadomość. W pierwotnej wersji ten dźwięk brzmiał „aum” i odnosił się do ośrodków mocy w ciele człowieka oraz aspektów istnienia człowieka. Dźwięk skrócono, bo systemy duchowe mają to do siebie, że niespecjalnie zajmują się sprawami ziemskimi, więc uznano, że czakra podstawy jest bez większego znaczenia, wystarczy, że górne czakry będą się rozwijać, bo przecież chodzi o rozwój duchowy człowieka.

TRENING NASTRAJANIA GŁOSU – głoskowanie energetyczne

Jest potężnym narzędziem aktywizującym psychikę i cały organizm.  Należy wykonywać go po godzinie 12, kiedy nasz głos ostatecznie się „budzi”, ale też nie można go robić zbyt późno, bo energetyzuje organizm, więc raczej trudno będzie po nim zasnąć. Najprościej rzecz ujmując trening nastrajania głosu aktywizuje wszystkie czakry, jest więc świetny dla każdego, kto ma problemy zdrowotne, rodzinne, z otoczeniem, z wychowaniem dzieci. Poza tym podnosi energetykę całego ciała i zwiększa zasoby sił życiowych.

Cały trening wykonuje się w pozycji stojącej, opierając się o ścianę tak, by pięty, pośladki, ramiona i głowa dotykały ściany – to jest ważny element pracy z głosem.

  1. przez minutę lub dwie rób miny, rozgrzewając mięśnie twarzy,
  2. przez kolejne dwie minuty długo wybrzmiewaj dźwięk „mmmm”, oddychając oddechem ujaji,
  3. wymawiaj średnim – jeśli chodzi o siłę – głosem samogłoskę A, Na początku kilka razy po jednym dźwięku, potem kilka razy z rzędu A-A oraz A-A-A. Ćwicz tak przynajmniej minutę.
  4. powtórz ćwiczenie opisane powyżej z samogłoskami O, U, I. Każdą przez minutę.
  5. połącz samogłoski i wymawiaj po kolei A-O-U-I – również przez minutę
  6. Kiedy praca nad tymi samogłoskami przyniesie efekt i głos stanie się łagodniejszy i bardziej aksamitny, możesz przejść do dźwięków jotowanych (średnio po tygodniu codziennych treningów). Wtedy powtarzasz schemat 3-5 dla sylab: JU, JE, JO.
  7. Na koniec wymawiaj wszystkie głoski po kolei: A-O-U-I, JU-JE-JO oraz popracuj z parami głosek A-O, O-U, I-JU, JE-JO.

Każdy z cyklów treningu trwa zaledwie 5-6 minut. Nie zajmuje więc dużo czasu i zmieści się zawsze w planie twojego dnia. Po dwóch miesiącach codziennego treningu, wystarczy powtarzać go 2 – 3 razy w tygodniu. Zmiany są ogromne, nie tylko w barwie głosu, bo przecież zaktywizujesz wszystkie czakry, oczyszczając je i wzmacniając.

PLOTKI I OCENY

„Gdy mówisz lub myślisz o kimś źle, odbierasz mu szansę na zmianę”… – to moja „złota myśl” z czasów, gdy określałam sobie swoje prawdy, bo odrzuciłam wszystkie, jakich wcześniej się nauczyłam.

Zaczęło się od tego, że zauważyłam swoje diametralnie różne zachowania w obecności różnych osób. Byłam swobodna i naturalna w towarzystwie tylko kilku osób, które mnie szanowały i ceniły. Natomiast w obecności mojej mamy lub sióstr zachowywałam się jakby zgodnie z ich wyobrażeniem o mnie z okresu dzieciństwa i młodości. Przyjrzałam się temu bliżej i wyglądało to tak, jakby przekonania moich bliskich o mnie rzucały na moją aurę taką narzutkę w osobliwe ciapki, które kompletnie do mnie nie pasowały, a były wyłącznie ich oceną i pętały moje ruchy, owijały się wokół mojej szyi, ust , ramion i przygniatały. Tworzyły się w ich obecności dwie różne osoby: ja prawdziwa i ja z ich wyobrażeń, wspomnień z dzieciństwa i ocen w życiu dorosłym. Sądzę, że wiele osób ma podobne odczucia i wie o czym mówię. 🙂

Patrząc z boku wygląda to tak, że każda osoba ma swój obraz każdego znajomego i  rzuca na niego swoją projekcję o nim. Jeśli ta projekcja jest powiązana z dobrymi myślami i szacunkiem, to nie blokuje ona tej osoby, lecz daje jej przestrzeń do bycia sobą. Natomiast brak wiary, lekceważenie i krytyczne ocenianie drugiego człowieka zawsze jest tym, co ogranicza i utrudnia życie drugiemu.

Toteż jeśli chcesz, żeby twoje dziecko miało określone cechy i zachowania – daj mu na to przestrzeń w swoich myślach i wyobraźni. To wystarczy, żeby się zadziało. Masz kłopot w relacjach z mężem? – jeśli przestaniesz się na niego skarżyć do wszystkich koleżanek, a docenisz i pochwalisz za każdy gest – to ułatwisz jemu zmianę, a sobie – życie.

Warto pamiętać też, że każdorazowe opowiadanie o jakimś wydarzeniu zmienia jego energetykę, a więc w inny sposób zaistnieje ono w naszych ciałach subtelnych. Plotkowanie i ocenianie jest najbardziej szkodliwe właśnie dlatego, że obgadując kogoś – bez poznania prawdziwych przyczyn określonych wydarzeń – wprowadzamy fałszywe, naznaczone naszym ocenianiem myślokształty do aury innej osoby. A to wraca.

 

 

Dodaj komentarz