KASA, BAŃKI, MELONY, czyli o mamonie

Pisałam już o pieniądzach kilka razy…. Z pewnością ich obfitość jest oznaką bycia na optymalnej ścieżce życia… ( to stwierdzenie nie dotyczy mnichów i pustelników 🙂 ) Skąd więc tylu ludzi jest niezadowolonych ze swojego statusu materialno-finansowego? Bo nie umieją ich odpowiednio traktować. To po pierwsze. Po drugie: bo mają traumy rodowe zapisane nieraz na wielu strukturach komórkowych.

MAGICZNO-SZAMAŃSKIE SPOJRZENIE NA PIENIĄDZE

Pieniądze – jak każda materia – mają swoją duchowość. Matka Ziemia jest na wskroś materialną planetą, ale też niesamowitą i potężną istotą duchową przepełnioną Miłością do wszystkich swoich dzieci. To po prostu kochająca Gaja. Ale też każdy jej element: kamień, drzewo, rzeka, ogień, powietrze mają swoje duchy.

Duchami pieniędzy są gnomy, czyli zwykłe krasnale. Nie na darmo Niemcy stawiają w ogródkach właśnie – kiczowate, bo kiczowate – krasnale. To one odpowiadają za ilość pieniędzy w naszym życiu i nasz dostatek.
Cechą gnomów jest to, że – jak każdy niskiego wzrostu (kompleks Napoleona) – chcą być szanowane i cenione oraz zwyczajnie lubiane. I to jest podstawowa prawda o pieniądzach: jeżeli je lubisz, szanujesz i cenisz, to je masz. I drugi ważny warunek: gnomy są ruchliwe, nie lubią siedzenia na przysłowiowej dupie, bo dzięki ruchowi mnożą się. Tak jest też z pieniędzmi: jeśli są w ruchu – to się mnożą. Jeśli nie – to nawet mogą całkiem przepaść.
Do pieniędzy stosują się wszystkie podstawowe prawa Wszechświata:

  • prawo przyciągania: jeśli nosisz w portfelu lub na szyi bardzo starą monetę – co najmniej stuletnią – to ona będzie przzyciągać do twojego życia nowe. Bo stare bardzo lubi nowe.
  • moc życzeń i wdzięczności: jeśli komuś płacisz, mów zawsze: „niech ci się rozmnoży”, a w myślach dodawaj: „do mnie wróci pomnożone” albo „do mnie wróci razy 100, 1000, milion” – tak, jak sobie życzysz.
  • podobne do podobnego – nigdy nie wspieraj biedy. Gdy dajesz pieniądze biednemu – mnożysz biedę, więc to nie jest dobry sposób na twój dostatek. Możesz kupić biednemu coś do jedzenia, ale nie dawaj mu pieniędzy. Zwolennicy Osho rozdawali pieniądze nie biednym, ale bogatym, bo pieniądz przyciąga pieniądz. Pieniądze dobrze się czują w swoim towarzystwie.
  • dla wszechświata i dobra innych – 10% twoich dochodów powinieneś przeznaczyć na szlachetny cel jako donację. Wiedzą o tym wszyscy bogaci w Azji. Dlatego tam postacie szlachetne i wysoko rozwinięte duchowo, np. Sai Baba wybudowali wiele szkół, szpitali, wodociągów. Wspieranie szlachetnych działań zapewnia pomyślność w interesach.
  • Pożyczaj tylko tyle, ile możesz stracić. Pomyśl sobie dokładnie, za jaką kwotą byś nie płakał i nie przeżywał jej straty, gdybyś ją zgubił. I tylko taką pożyczaj.
  • Gdy wydajesz pieniądze, zawsze mów w myślach: „idźcie w świat, moje pieniążki kochane, i przyprowadźcie do mnie swoich braciszków i siostrzyczki”. Z tego też powodu prawie puste konto lub prawie pusty portfel powinny być dla Ciebie informacją: „oho, zrobiło się miejsce na nowe” i powodem do radosnego oczekiwania na przypływ gotówki.

To są podstawowe prawidła, jak człowiek powinien traktować pieniądze, by ich duchy chętnie je w jego życiu mnożyły. Są one stare jak świat i sprawdzone w swej skuteczności przez wielu. I własnie te prawidła są magią, dzięki której możesz być ponad swoją karmą, traumami rodowymi i uwikłaniami wcieleniowymi. Jeśli tę magię stosujesz na codzień, twoje życie się zmienia na lepsze, pieniędzy i dobrobytu masz więcej.

Niestety, ta magia nie sprząta i nie oczyszcza traum rodowych, ani wzorców wcieleniowych, ani uszkodzeń na poziomie komórkowym. Toteż niekoniecznie będziesz szczęśliwy, gdy w ten sposób przypłyną do ciebie pieniądze.

SPOJRZENIE NA PIENIĄDZE PRZEZ PRYZMAT LIFE FLOW

Pisałam już o kodach traum rodowych dotyczących pieniędzy, czyt. tutaj http://zpietamiwchmurach.pl/kto-bogatemu-zabroni/.

Powstało sporo nieporozumień w tej kwestii u moich czytelników.

Po pierwsze opisałam tylko proces odkrycia moich kodów traum rodowych dotyczących pieniędzy oraz usunięcia nici traum rodowych i istniejących do nich pętli czasowych.

Ale w komórce jest jeszcze kilkanaście struktur, na których mogą być zapisane treści związane z tymi kodami i uszkodzenia przez nie spowodowane.

Są to:

  • twoje osobiste wzorce wcieleniowe, które najczęściej mają dużo wspólnego z wzorcami rodowymi,
  • twoje osobiste nici traum biograficznych, które powstały na skutek twoich życiowych doświadczeń,
  • twoje kopie zapasowe tych nici, które powstały przez kontakty z innymi ludźmi i je sobie wkleiłeś do swojej historii życia, żebyś czasem nie zapomniał, że właśnie tak jest, a nie inaczej,
  • uszkodzenia w retikulum endoplazmatycznym, w mitochondrium, w błonie komórkowej oraz uszkodzenia DNA,
  • a dodatkowo w tym wszystkim mogą być pasożyty, bakterie, podłączenia egregorowe i parę innych.

Toteż dopiero pełna sesja Life Flow daje neutralność i czyści dany kod tak, że nie będzie się on już przejawiał w naszym życiu.

Warto zwrócić uwagę, że nasi dziadkowie używali określenia pieniądze, ale w naszych czasach powszechnie używa się słowa „kasa”. Są środowiska, które mają bardzo specyficzne określenia na pieniądze. Słyszałam o „melonach”, „bańkach”, „mamonie”. „kapuście”, pewnie jest ich jeszcze sporo więcej…. I w takiej wersji kody funkcjonują w twojej podświadomości, jakich określeń na pieniądze używasz.

Często też przyczyną niepowodzeń i braków finansowych są kody, które dotyczą naszej samooceny lub działania, a nie mające kompletnie nic wspólnego z przekonaniami o pieniądzach.

Na przykład:

Nie dam rady,

nie potrafię,

nie nadaję się,

nie wiem – powszechny kod blokujący działanie i obfitość w życiu,

musi być ciężko,

zawsze musi być pod górkę,

trzeba od życia dostać w dupę,

ma boleć,

musi być trudno,

co mnie nie zabije, to mnie wzmocni,

trzeba się zażynać,

muszę się poświęcać,

będę, jak wszyscy ludzie i będę się męczyć,

narobię się, żeby się nic nie zmieniło,

nic nie działa,

nic się kupy nie trzyma.

Dopiero wejście w stop-klatkę z sytuacji dyskomfortu, która dotyczy pieniędzy wyciąga prawdę o człowieku i o tym, co go blokuje. Oczywiście, kody dotyczące działania, czy też samooceny również są kodami traum rodowych. Gdyby tak nie było, nie byłyby żadnym problemem w naszym życiu.

Na koniec dodam, że warto najpierw stosować magię w życiu, bo daje ona dystans do siebie i pokazuje, że może być inaczej. Jednak przychodzi moment, gdy magia przestaje działać, gdyż każdy z ludzi przychodzi na Ziemię, by odkryć swoją Moc i Światło, a nie – by się tylko pobawić i rozerwać. 🙂 I wtedy nastaje pora na Life Flow.

Dodaj komentarz