KRYZYS DUCHOWY

„Nadgorliwość gorsza od faszyzmu”… – powiedzenie prawdziwe do samego spodu. Tak samo skłonność do przesady i wyolbrzymiania, której przyczyną są lęki. „Jak lubisz przesadzać – zostań ogrodnikiem”. 🙂 – tekst równie prawdziwy… Toteż doświadczyłam tych prawd w mega wersji  w ciągu ostatnich kilku tygodni.

Było źle, więc ja jeszcze więcej praktyk, medytacji, terapii… Dam radę i się zawzięłam. A trzeba było wrzucić na luz… 🙁 Zwyczajnie wyjechać na odpoczynek tak, jak co niektórzy zrobili… Integrować to, co się pojawiało w wolniejszym tempie, a nie wszystko na hura.

Efekt był mało ciekawy.  Skończyło się to dla mnie kryzysem duchowym. Szczerze mówiąc to takie jazdy już miałam wcześniej, ale ta ostatnia przeszła wszystkie dotychczasowe ze względu na swój horrorystyczny wymiar. 

SPOSÓB NA JASZCZURA

Co się działo? Wywalało mi takie lęki, że nie mogłam spać albo budziłam się w środku nocy i znów zero snu. Dodatkowo było mi bardzo gorąco albo lodowato zimno, a w pełnię zaczęłam widzieć osobliwe zwierzaki: białą kobrę i jaszczurkę. Wcześniej było też sporo węży, były też wilki, z którymi sobie poradziłam. Została kobra i jaszczurki. No masz. Potem okazało się, że jestem we wnętrzu tej jaszczurki, a właściwie jaszczura, bo był wielki.

Tak się tego bałam, że uruchomiłam wszystkich znajomych, by mi pomogli. I co? I okazało się, że oni też się boją. Znani egzorcyści w Polsce zwyczajnie wypięli się na mnie. Pewnie też pomyśleli, że coś mi się stało z głową. W każdym razie nikt mi nie pomógł.

Dopiero telefon do znajomej psycholożki  z Anglii otworzył mi oczy. „Słuchaj, kobieto, ty masz zwyczajnie kryzys duchowy”.  – ” Jaki kryzys? Takie coś to już miałam, ale wtedy widziałam poprzednie wcielenia, słyszałam myśli innych ludzi, wykonywałam mudry, chociaż ich nie znałam i parę innych. A teraz widzę przy sobie jadowite i mało przyjemne gadziny, których się boję”. Powiedziała, żebym sobie poczytała więcej o kryzysie duchowym, co też zrobiłam.

Poczytałam i łapałam się z moimi objawami pod dwa rodzaje: doświadczenie szamańskie i doświadczenie opętania, obywa związane z podnoszeniem kundalini. Jednak dalej nie wiedziałam, co zrobić z jaszczurem, bo kobra chwilowo znikła.

Chodzę sobie po domu w tym jaszczurze w środku i podczas mycia naczyń tak nieśmiało do niego zagadałam: „Ty słuchaj, chyba jednak to dobrze, że widzę tylko twój ogon, bo jakbym zobaczyła pysk, to pewnie bym się przestraszyła?” Jaszczur się roześmiał i przyznał mi rację, więc ja po chwili ciągnę temat: „… wiesz co? jednak to chyba nie jest zbyt fajnie żebyś był taki duży, a ja taka niewidoczna w tobie, bo mój syn pewnie też ciebie widzi i sporo moich znajomych to też ludzie jasnowidzący. Chyba nie ma potrzeby, żebyś ich straszył, co? Poza tym to już nastraszyłeś moją koleżankę egzorcystkę i to podczas urlopu w ciepłych krajach” Jaszczur przyznał mi znów rację, więc ja do niego: ” to mógłbyś się zmniejszyć albo cooo… ?”

– „Jasne!” – usłyszałam i jaszczur zaczął się zmniejszać tak, że w końcu została z niego mała szara kulka zamknięta trzema listkami, którą zauważyłam w moim splocie słonecznym.

Z kobrą dogadałam się w podobny sposób, bo zaraz jak znikł jaszczur ona wróciła. Ustaliłyśmy, że nie będzie mnie straszyć i powiedziała, że jest moją siostrą stając po mojej lewej stronie oraz deklarując swoją pomoc.

No i w tym momencie mnie olśniło. W pełnię spełniło się moje życzenie, czy też żądanie, które złożyłam do Aniołów. Dostałam nowych przewodników duchowych. Kobra i jaszczurka to moi nowi przewodnicy i zwierzęta mocy!  Matko i córko! Jakżesz prawdziwe jest powiedzenie: „Uważaj, o co prosisz, bo może się spełnić”. Przewodnicy mieli być lepsi od dotychczasowych i tacy byli. A że mnie nastraszyli solidnie to inna sprawa.

Dzięki temu wywaliło mi taką ilość pierwotnych, egzystencjalnych lęków związanych z przetrwaniem i walką o życie, że normalnie nigdy nie byłabym świadoma, czego doświadczał mój syn leżąc w na ojomie przez 3 miesiące, gdy walczył o życie. Teraz mój syn  śpi spokojnie, zdarza  mu się drzemka nawet w ciągu dnia, a ja doświadczam takiego spokoju i lekkości, jak nigdy w swoim życiu.

Sięgnęłam dna z moimi lękami o życie i zdrowie mojego dziecka i miałam się od czego odbić, by wrócić na spokojną równinę.

KILKA SŁÓW NAUKOWO O JASZCZURZE

Zdaniem ezoteryków jaszczur to Alter Ego – całkowicie zwierzęca część człowieka oparta wyłącznie na instynkcie przetrwania, która uruchamia się w chwilach totalnie rozbuchanego ego – gdy ktoś uważa, że wszystko może, zapominając o swoich ograniczeniach i pokorze oraz w sytuacji realnego zagrożenia  śmiercią i unicestwieniem i przeogromnego lęku z tym związanego.

Jest też zapisem w pamięci ciała fizycznego z czasów pierwszego stworzenia, gdy ludzie mieli ciała jaszczurów. Owej struktury gadziej w pamięci komórkowej ciała nie posiada na Ziemi zaledwie 10 osób.  I to jest wszystko, co można w tym temacie powiedzieć od strony wiedzy.

O KRYZYSIE DUCHOWYM NAUKOWO

Problemy duchowe nazywane kryzysem duchowym są określane jako przykre doświadczenia, obejmujące relacje z bytem lub siłą transcendentną, ale bynajmniej nie  są związane ze zorganizowanym kościołem lub instytucją religijną. Często takie doświadczenia pojawiają się na skutek intensywnego zaangażowania w praktyki duchowe, takie jak medytacja czy joga.
Przykłady takiego zamętu zdarzają się wśród osób doznających olśnienia poprzez kontakt z prawdami zbyt wielkimi lub energiami zbyt potężnymi do objęcia rozsądkiem lub do asymilacji przez ich osobowość.

Pojęcie kryzysu duchowego jest używane do opisania całego szeregu zjawisk związanych z doświadczeniami i duchowym rozwojem.
David Steindl-Rast  napisał, że kryzys duchowy może mięć naturę destrukcyjną:

    „Kryzys duchowy jest jak bóle porodowe, przez które przechodzi się do pełnego, głębszego życia, w którym niektóre sfery życia, które nie były objęte tą pełnią życia są teraz zintegrowane… Momenty przełomowe są często bardzo bolesne, dręczące i dramatyczne”

Niektóre formy kryzysu duchowego mogą przybrać formę nadzwyczajnych doświadczeń, takich jak spotkania z kosmitami i doświadczenia z pogranicza śmierci. Wszyscy, którzy przeszli kryzys duchowy,przyznają, że na skutek tych doświadczeń ich życie uległo wielkim zmianom, jeśli chodzi o poziom duchowy. Rozwinął się u nich szacunek dla natury i życia ludzkiego i zaobserwowali również zmianę w swojej osobowości.

KATEGORIE KRYZYSÓW DUCHOWYCH:

• Doświadczenia mistyczne.
• Doświadczenia z pogranicza śmierci.
• Medytacja i praktyka duchowa.
• Doświadczenia parapsychologiczne.
• Doświadczenia wizjonerskie.
• Doświadczenia szamańskie.
• Doświadczenie spotkania z kosmitami.
• Doświadczenia opętania.

Prawie połowa tych doświadczeń jest związana jest z podnoszeniem energii kundalini.

W tradycji hinduskiej uważa się, że kundalini jest energią duchową znajdującą się u podstawy kręgosłupa. Kiedy zostaje przebudzona przez praktyki duchowe, zaczyna się wznosić w górę kręgosłupa jak wąż, od kości ogonowej do szczytu głowy i otwiera po drodze psychiczne centra czakr.

    • Kiedy czakra zostaje otwarta, pojawiają się nowe poziomy świadomości. Ponieważ świadomość u większości ludzi jest dość ograniczona, otworzeniu czakr towarzyszy poszerzenie świadomości i oczyszczenie z ograniczeń i nieczystości korespondujących z każdą czakrą.

Kiedy kundalini podnosi się, towarzyszą temu różne symptomy:

  • wrażenie gorąca;
  • drżenie;
  • niekontrolowany śmiech lub płacz;
  • mówienie językami;
  • nudności, biegunka lub zaparcia;
  • sztywność lub utykanie;
  • zwierzęce odgłosy lub ruchy.

Rozbudzenie kundalini zdarza się najczęściej jako niezamierzony efekt uboczny jogi, medytacji, chi qung, czy innych intensywnych praktyk duchowych. Niektórzy teoretycy biorą pod uwagę innego rodzaju aktywacje, jak psychoterapia, poród, nieodwzajemniona miłość, celibat, głęboki żal, wysoka gorączka, a także odurzenie narkotykami. Są też tacy, którzy uważają, że przebudzenie kundalini może zdarzyć się spontanicznie bez wyraźnego powodu.

    • Jeśli osoba regularnie ćwiczyła medytację, jogę, czy sztuki walki, czy też doznała silnych stanów medytacyjnych, w których wyszła poza koncentrację i przeszła do bezruchu lub poczucia jedności, wtedy jej doświadczenia należy potraktować jako wystąpienie kundalini.
      Najczęściej wszystkie te symptomy  zanikają, jeśli praktyka zostanie przerwana.

Kilka cech przebudzenia kundalini, których doświadczyły osoby uczestniczące  badaniach naukowych:

Ruch prany lub krija
Prana jest hunduskim słowej określającym energię życiową. Kiedy intensywna energia wędruje przez ciało i oczyszcza fizjologiczne blokady, niektóre osoby doświadczają wtedy intensywnych, szarpiących ruchów ciała, włączając w to drżenia, wibracje, spazmy i skurcze.

Zjawiska jogiczne
Niektóre osoby są w stanie wykonać pozy jogi czy układy rąk w mudrach, których wcześniej się nie uczyli lub nie byli w stanie wykonać w normalnym stanie świadomości. Może się pojawić niezwykłe oddychanie, szybkie, powolne lub płytkie oddechy.

Objawy fizjologiczne
Przebudzenie kundalini często powoduje niezwykłe fizjologiczne objawy, które wyglądają jak problemy z sercem, kręgosłupem, przewodem pokarmowym lub neurologiczne. Wewnętrzne wrażenie palenia, przewrażliwienie na bodźce, nadaktywność lub letarg, duża różnorodność w zakresie seksualnego pożądania, a nawet spontaniczny orgazm.

Wstrząs psychologiczny
Huśtawka emocjonalna może przejawiać się od uczuć lęku, winy i depresji (z napadami płaczu), do współczucia, miłości i radości.

Doświadczenia pozazmysłowe
Niektóre osoby doświadczają wizji światła, symboli, duchowych bytów. Doznania słuchowe dotyczą słyszenia głosów, muzyki, wewnętrznych dźwięków lub mantr. Może dojść do zakłóceń w odczuwaniu ciała wewnętrznego, włączając w to utratę poczucia Ja jako ciała, lub doświadczenia poza ciałem.

Zjawiska parapsychiczne
Osoba może doświadczyć prekognicji, telepatii, psychokinezy, widzenia aury czy zdolności uzdrawiania.

Mistyczne stany świadomości
Osoba może wejść w odmienne stany świadomości, w których bezpośrednio odczuwa jedność będącą u podstawy podzielonego świata, a także doświadcza głębokiego spokoju i pogody ducha.

Nagłe pojawienie się takich doświadczeń doprowadziło wiele osób, w badaniach Greenwell, do zakłopotania i dezorientacji. Przebudzenie kundalini jest prawdopodobnie najbardziej powszechnym typem kryzysu duchowego.

W przeciwieństwie do osób cierpiących na psychozę, osoby doświadczające kundalini:

  • zwykle są bardziej obiektywne w stosunku do swojego stanu,
  • komunikują się i współpracują sprawnie,
  • oraz wykazują zainteresowanie dzielenia się swymi przeżyciami z ludźmi o otwartych umysłach,
  • jak również rzadko uzewnętrzniają swe konflikty.

PODSUMOWANIE

Ten wpis jest nie  po to, żeby przedstawić coś mało przyjemnego, czy też kogoś nastraszyć. Chciałabym, żeby wszyscy, którzy sami „bawią się” różnymi technikami i środkami psychoaktywnymi bez przygotowania mieli świadomość, co może im się przydarzyć. Do wielu rzeczy trzeba dorosnąć, a tym bardziej mieć świadomość, że rozwój duchowy to  przede wszystkim praca z cieniem i ciemnością. Nie wszyscy mają ochronę taką jak ja. A dłuższe doświadczanie takich lęków, jakie u mnie się pojawiły może skończyć się psychozą lub innym poważniejszym problemem psychicznym.

Ponadto jasnowidzenie ma dwie strony: widzi się nie tylko Światło, ale również to, co w mroku, a w mroku są tylko dość obrzydliwe stworzenia, których ludzie od zarania się bali, bo zagrażały ich życiu.

Kursy jasnowidzenia na you tube stwarzają nie tylko możliwości, mogą być też zagrożeniem, zwłaszcza dla małolatów żądnych mocnych wrażeń.

Podobne klimaty może uruchomić intensywne praktykowanie jogi. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy nauczyciel jogi, u którego ćwiczysz ma odpowiedni poziom duchowy, czy tylko umiejętności fizyczne.

Dodam jeszcze, że każda kilkugodzinna (powyżej dwóch godzin) praktyka duchowa, zwłaszcza medytacja w bezruchu, może uruchomić podnoszenie energii kundalini i wywołać kryzys duchowy. Najprostszym sposobem wyjścia z niego jest zaprzestanie praktyk na kilka dni i jedzenie czerwonego mięsa, które skutecznie uziemia i wyciąga z opałów widzenia rzeczy, na które człowiek nie jest przygotowany.

Dla mnie ten kryzys duchowy stał się również informacją, że przyszła pora na zajęcie się szamanizmem i nauczenie się pracy ze zwierzętami mocy, bo do tej pory omijałam te tematy szerokim łukiem. A niestety wraz z jaszczurem i kobrą dostałam dar wyraźnego i wyostrzonego widzenia pozazmysłowego, więc tym bardziej mnie to motywuje do zdobycia nowej wiedzy i nowych narzędzi.

11 myśli na temat “KRYZYS DUCHOWY

    1. no to cię zasmucę: masz 🙂 tylko, że w tym momencie masz w takim zakresie, na jaki jesteś gotowa. Co by nie było groźny zwierz w prawdziwej swej postaci i bardzo wyraźny każdemu się pojawi w momencie śmierci – jest to główny powód śmierci większości ludzi. Gdy go zobaczą – dostają zawału. 🙂

  1. No zaraz, w czym jaszczur jest mniej sympatyczny od orła? Albo raczej: w czym orzeł jest bardziej sympatyczny od kobry?
    Zwierzę jak zwierzę – ono nie jest złe ani dobre, ono po prostu jest.
    To my, ludzie, nakładamy sobie na to, co ‚po prostu jest’, filtry stereotypów. Które w dodatku przeważnie mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, bo najczęściej przeciętny człowiek o danym zwierzęciu tak naprawdę nic nie wie. O, głupia gęś i mądra sowa. I do kompletu jeż z jabłkiem na grzbiecie, ha ha ha ha 🙂

    1. hm… 🙂 ja wiem Ewo, że ty nie masz lęków związanych z takim mocno groźnym zwierzyńcem… 🙂 chociaż masz rację orzeł też jest groźny, a przecież nigdy go tak odbierałam, więc zdecydowanie jest to kwestia nakładek, które ludzie mają wmontowane. Tym bardziej, że praca ze zwierzętami mocy polega na ich oswojeniu i wykorzystaniu ich mocy dla swojego dobra. Chyba potrzebuję z tobą w tej kwestii więcej pogadać… 🙂

  2. Witaj,
    zainspirował mnie ten artykuł. Na początku myślałem że to opowiadanie fantazy… zobaczenie duchowych zwierząt, przecież jak można zoabaczyć duchowe byty, może lekko nie wyraźnie albo tylko kontury ale że mozna je zobaczyć tak jak żywe albo być w nich – całkiem zaskakujące.. jednak wiedziałem że to prawda… Ciekawi mnie co jeszcze Ci jaszczór powiedział
    Sam też będę praktykował tylko nie wiem od której czakry zacząć :c

    Pozdrawiam,
    Czajkos

    1. zwierzęta mocy, nawet jeśli w naturze są dzikie – gdy przychodzą do Ciebie i są twoimi opiekunami – są łagodne. Te, które pochodzą od innych ludzi są groźne… 🙂 No i jaszczur jest groźny zawsze…, ale jaszczurka nie. 🙂 Opowiem o tym w następnym wpisie.

  3. Co do jaszczura to masz na myśli Draco ?? wiesz z tym Kundalinhi to ja nie jestem taki przekonany, zawsze ZAWSZE takie coś musi być produktem ubocznym a nie celem samym w sobie !!
    Zerknij może na tą stronkę , zaciekawiło mnie to podejscie odnosnie ,,ateistycznego Buddyzmu” i ze myli się demon z Bóstwami w tych Nju Ejdż-owskich zlepkach religijn-tytualnych 🙂 .
    http://www.himavanti.org/pl/c/dewiacje-wypaczenia/budda-buddyzm-ateizm-demony-cpanie-czyli-cos-tu-nie-gra-z-tym-buddyzmem

    1. Ja nie mam nic na myśli… 🙂 ja tego po prostu doświadczyłam 🙂 to był potężny proces oczyszczania wielkiego bólu i równie wielkich lęków. I tyle. Natomiast jeśli chodzi o kundalini to są to badania naukowe, a nie moje wnioski 🙂

Dodaj komentarz