Kto bogatemu zabroni?

Pieniądze to energia i możliwości. Dopóki tego nie zrozumiesz, to  nie dbasz o nie, ani nie umiesz ich utrzymać, a co dopiero mnożyć…. Toteż warto się temu tematowi przyjrzeć od strony traum rodowych.

Kody traum rodowych w temacie pieniądze

Pracując techniką Life Flow, omijałam do tej pory kody traum rodowych dotyczące pieniędzy, bo wydawało mi się, że mam pilniejsze do ogarnięcia. Jednak znajomy poprosił mnie o zrobienie nici traum rodowych właśnie w temacie pieniędzy. Uznałam więc, że jest to właściwy moment na zajęcie się tym obszarem mojego życia. Po pierwsze dlatego, że nie robię terapii dla kogoś z zakresu, którego sama u siebie nie posprzątałam. Po drugie dlatego, że – wydawało mi się – miałam już sporo w tej kwestii posprzątane, więc lajcik.

Najpierw sprawdziłam, jakie te kody mam. Jakież było moje zdumienie, gdy się okazało, że rezonuję z 33 kodami traum rodowych dotyczących pieniędzy oraz z kilkoma dodatkowymi, typu: „musisz oszczędzać”, „kto bogatemu zabroni?” oraz „przecież nie śpię na pieniądzach”.

Te podstawowe brzmiały następująco:

Pieniądze są brudne.

Bogaci to złodzieje i oszuści.

Człowiek uczciwy mało ma.

Pieniądze śmierdzą.

Nigdy nie ma pieniędzy.

Zawsze jest za mało.

Pieniędzy zawsze brakuje.

Brakuje pieniędzy na przyjemności.

Dla mnie nie starcza.

Zabiorą mi.

Muszę mieć zapas.

Mnie się nie należy.

Trzeba korzystać, kiedy jest.

Wydaję za dużo pieniędzy.

Nie może się marnować.

Można pożyczać i nie oddawać.

Marnuję pieniądze.

Wyrzucam pieniądze w błoto.

Żeby przeżyć trzeba pożyczać.

Będę musiała prosić o pieniądze / żebrać.

Żeby mieć pieniądze trzeba ciężko harować.

Żeby mieć pieniądze trzeba kraść i oszukiwać.

Najważniejsze jest zarabianie pieniędzy.

Za pieniądze można kupić wszystko.

Kto ma pieniądze, ten rządzi.

Ludzie się zabijają za pieniądze / o pieniądze.

Jak ma się pieniądze, to woda sodowa uderza do głowy.

Pieniądze zawsze się pojawiają, kiedy są potrzebne.

Praca sama w sobie jest wartością.

Nie mam prawa zarabiać dobrze.

Nie umiem zadbać o swój interes.

W tym kraju nie da się zarobić dobrych pieniędzy.

Nie lubię się chwalić / siebie sprzedawać.

Skoro stwierdziłam, że lajcik, to hurtowo w jeden dzień zrobiłam sobie te 33 kody, wieczorem jeszcze dołożyłam tych kilka, które się pojawiły po sesji. Zrobiłam jednak tylko nici traum rodowych i pętle czasowe, bo w sumie mam świadomość, że wszystkie nici traum rodowych, które zostały rozpuszczone na poziomie komórkowym organizm musi zutylizować i wydalić. 

A to oznacza proces oczyszczania. Bo którędy organizm wydala toksyny? No właśnie:  przez nerki, wątrobę, jelita, ale też przez wszystkie miejsca posiadające gruczoły, a więc przez ślinianki w ustach, gruczoły łzowe w oczach, czy w nosie oraz gruczoły potowe na skórze.

Toteż czekałam lekko podenerwowana, co się zdarzy. Efekty mogą być różne: od zwykłego kataru i wysokiej temperatury po solidne przeziębienie z zapaleniem oskrzeli włącznie ( już tak miałam). Późny wieczór, a tu nic. Dopiero, gdy położyłam się do łóżka i rozluźniłam, poczułam temat. Piekła mnie cała skóra tak, że każdy ruch sprawiał ból i nie mogłam się niczym przykryć. Dodatkowo doszedł dziwny ból w biodrach: był taki szeleszcząco-szczypiący i obejmował całe biodra. O, holender! Tego jeszcze nie było. Trwało to całą noc, więc była dla mnie bezsenna, ale rano minęło.

Z kolei znajomy, który zrobił sobie 18 kodów nie miał nic z efektów specjalnych. Za to jego siostra miała wszystko to, co ja plus wysoką temperaturę. Okazało się, że siostra znajomego zawsze od dzieciństwa wszystkie kary zbierała za niego. Haha. Dobrze mieć takiego kogoś w życiu. 🙂

Poza tym sprzątając kody traum rodowych, robimy to nie tylko dla siebie, ale dla całej rodziny. To oznacza, że zyskują nasze dzieci i rodzeństwo, ale ponieważ u nich dzieje się to całkiem nieświadomie, więc organizm może mocniej zareagować. Jednak potem już będzie posprzątane również u nich.

Teraz przymierzam się do tych kodów od strony pozostałych struktur w komórce (a jest ich jeszcze 11). Zdecydowanie zmniejszę tempo i ilość kodów w jednej sesji, bo – jak się okazuje – kasa to gorący temat również dosłownie i lepiej sobie naraz za dużo nie dokładać.

4 myśli na temat “Kto bogatemu zabroni?

    1. techniką Life Flow. 🙂 zajrzyj do mnie na fanpaga, może się załapiesz na gratisową mini-sesję. Jak nie, to zapraszam na sesję pełną lub na warsztat. 🙂

Dodaj komentarz