POLE OCHRONNE

Byłam sobie kiedyś na warsztacie Jonette Crowley i ona powiedziała, że wszelkie ochrony to bzdura, bo przecież „Słońce nie potrzebuje okularów przeciwsłonecznych”. Sugestia fajna z jednym „ale”: trzeba być Słońcem! Dopóki się nim nie jest, czyli dopóki nie osiągnie się stanu szczytowego czystej świadomości, ochrona jest potrzebna, a nawet konieczna.

Najlepsze jest to, że wraz z rozpoczęciem przeze mnie praktyk hinduskich dostałam fioletowe pole ochronne. Mówili mi o tym ludzie, którzy widzą aurę – na różnych warsztatach. Ale ono u mnie jakoś nie działało.

W tłumie ludzi zbierałam jak gąbka wszelkie niskie emocje, niemal każdy mógł mnie dźgnąć słowem jak dzidą, wbić sztylet złości i gniewu  w plecy, wkleić swoje tematy, bo mu okazałam współczucie… Dwa dni temu tak sobie wyjmowałam energetyczny sztylet z pleców, parę włóczni poniżenia z trzustki, sporo ezoterycznych pająków z czakry gardła, które dostałam zaraz po oczyszczeniu swoich czakr od znajomego wraz z pretensjami, że jestem zła wiedźma, gdyż przeze mnie miał kryzys i zjazd energetyczny.

Nie mówiąc o tym, co się działo w minioną pełnię… No, więc sięgnęłam do źródła.

Istnieje bowiem piękny przekaz o budowaniu fioletowego pola ochronnego od HATHORÓW, dawnych mieszkańców Egiptu, oraz rytuał jego uruchomienia.

Niestety, nie mogę go opublikować na blogu, bo jest chroniony prawami autorskimi osoby, która ten przekaz otrzymała.

Jednakże powiem kilka ważnych rzeczy związanych z potrzebą ochrony:

Po pierwsze: Trójwymiarowy Matrix jest polem energii. Gdy się oczyszczasz, zmieniasz przekonania, podnosisz wibracje i świadomość, generujesz coraz więcej Światła, a do światła wszystkie nocne stwory i robale ciemności ciągną jak ćmy. Toteż przyciągasz od razu wampiry energetyczne i ludzi, którzy są chorzy i słabi, więc potrzebują energii. No i co? I w tym samym momencie ze swojego pięknego 5D lądujesz z powrotem w trójwymiarowym Matrixie i już nie wiesz, co się dzieje.

Po drugie:  Wystarczy skorzystać z tego samego wzorca: skoro 3D jest polem, to ty też możesz sobie zbudować swoje pole ochronne 5D, do którego możesz zaprosić wszystko i wszystkich, na których ci zależy i co jest dla ciebie ważne.

Po trzecie: Proces budowania fioletowego pola ochronnego może potrwać parę dni lub tygodni, ale efekt jest świetny.

Po zajrzeniu do notatek, uruchomiłam swoje fioletowe pole 5D! I co? – I DZIAŁA!!! Sprawdziłam, jak sobie moje pole radzi z pająkami ezoterycznymi i innymi strukturami przyciąganymi do mnie z matrixu 3D.

I wiecie co? wygląda to tak jakby pole raziło te niskie wibracje i one rozpadały się, a potem spływały do Ziemi. Fajne 🙂

Najlepsze jest to, że możesz zwiększać funkcje swojego pola, a nawet je ożywić, pogadać sobie z nim i ustalić każdą rzecz i jego funkcje oraz  wprowadzić do niego różne wartości od elfów przez bliskie ci osoby aż po każdą uniwersalną wartość duchową, typu mądrość, miłość, jasnowidzenie, itp.

Dla osób zainteresowanych budowaniem fioletowego pola ochrony 5D mam wiadomość. Wysyłam w newsletterze przekaz Hathorów w tym temacie.

UWAGA TECHNICZNA:

dla osób, które czytają z komórki i chcą zapisać się do newslettera – trzeba zjechać poniżej tekstu aż pojawi się różowy napis i przycisk „tak, chętnie”.

dla osób, które pierwszy raz otrzymają ode mnie newslettera – wiadomość może być w SPAMIE.

 

16 myśli na temat “POLE OCHRONNE

  1. Witaj, bardzo ciekawy artykul. Od mniej więcej roku pracuję na sobą, staram się zrozumieć po co tu jestem, różne energie pdczuwam, niektore energie są niskie a niektore maja wysokie wibracje..ochrona to dobra rzecz, jak takie pole stworzyć….pisz artykuły, publikuj bardzo dużo dają, dziękuję serdecznie i pozdrawiam, Kasia😀❤😀❤😀

    1. w zakładce KLUB 115+, DLA ZAAWANSOWANYCH jest wpis FIOLETOWE POLE. Hasło do niego to tytuł wpisu.

Dodaj komentarz