EGREGORY W KOMÓRCE

Egregory mają większą moc niż większości ludziom się wydaje. Widać ją najlepiej na poziomie komórkowym. I jest to moc niszczycielska, bo zabierająca energię życiową człowiekowi i jego Światło.

DNA, mitochondrium i egregory

W poprzednim wpisie opisałam rodzaje egregorów, ich sposób działania i wpływ na człowieka. Możesz znaleźć te informacje tutaj: https://zpietamiwchmurach.pl/egregory/

Każdy, kto nie wchodził w żaden sposób do wielkich egregorów, to sobie może pomyśleć: “E, tam. Mnie to nie dotyczy. Nawet ochrzczony nie jestem”. Okazuje się jednak, że to nieprawda.

Na poziomie komórkowym bowiem mamy kody traum rodowych, które bezpośrednio są połączone i ukształtowane przez wielkie egregory religijne.

Z egregora katolickiego będą to kody: “jesteś niczym, pójdziesz do piekła, czeka cię kara, nie zasługujesz na nic, jesteś grzesznikiem, jesteś winny” i sporo innych.

W zależności od tego, jakie i gdzie mieliśmy wcielenia podczepione będą do naszego DNA mitochondrialnego egregory z Egiptu, różne egregory kobiece, kasty kapłańskie z różnych epok, a nawet mniejsze egregory typu klasztorne – jeśli zdarzyło się nam być mnichem, czy mniszką.

Jak to możliwe?

Ano, zwyczajnie. DNA mitochondrialne dziedziczymy w całości. Jest to DNA po kądzieli, czyli po linii żeńskiej. Toteż wystarczy, że twoja babcia lub prababcia była bardzo religijna, by taki wielki egregor stale ciągnął twoją energię życiową, bo przecież w mitochondrium produkowane są cząsteczki ATP.

A gdy przyjrzysz się swoim wcieleniom, to może się okazać, że przez tysiące lat byłeś w wielu egregorach nie tylko religijnych, ale też w kastach kapłańskich, zakonach, klanach albo innych społecznościach o dużej mocy. No i niestety, trzeba to wszystko wyleczyć i poodcinać, bo wciąż się za człowiekiem wlecze i odbiera mu jego energię.

Tornado wielkiego egregora

 

Pracując techniką Life Flow trafisz w końcu na kody traum rodowych, które bezpośrednio połączone są z wielkimi egregorami. Wtedy wywołując mitochondrium do leczenia zobaczysz coś na kształt wielkiego tornada. Natomiast we wnętrzu mitochondrium zetkniesz się z liderami egregorów, które przez to tornado wysysają twoją energię.

Stwory, które pojawiają się jako liderzy egregorów są najróżniejsze: począwszy od diabła – egregor diabelski jest stary jak świat, przez najróżniejsze bestie mityczne, stwory z dolnych światów, aż po zwykłe smoki, pingwiny i mało okrzesane rumcajsy. Zadziwiające, że aż tak wiele różnych istot człowiek przez stulecia się bał i tak naprawdę sam je stworzył. Przegląd jest chyba nieskończony, ponieważ sięga wielu stuleci, może tysięcy lat.

Proces odcięcia się od danego egregora  ciągnącego naszą energię jest dwuetapowy. Najpierw trzeba rozwalić Światłem i Miłością liderów, a potem wrócić do tornada, wejść w jego epicentrum i odzyskać swoją energię zagarniętą przez egregor, a następnie usunąć zaczepy, na których miał do nas dostęp. I wszystko. Rozumiem, że czytając to, możesz sobie pomyśleć: “Jasne, pikuś! A konkretnie, to jak to zrobić?” Zapraszam na warsztat. Niestety, są takie elementy wiedzy, których najlepiej doświadczyć pod kierunkiem nauczyciela i wtedy stają się twoją umiejętnością.

SERWITORY I UPADŁE DUSZE

 

Żeby nie było zbyt wesoło, to oprócz syfu, który mamy w ciele i w komórkach, wpływają na ludzi również czynniki zewnętrzne. Są to zarówno inni ludzie, jak i byty astralne, które skądinąd też są wytworami ludzi. Bywa też, że przebywając w toksycznych środowiskach przyczepią się do naszej energetyki dusze, które po śmierci nie odeszły wyżej i stale funkcjonują wśród żywych karmiąc się naszymi niskimi wibracjami.

Praktycznie każdy pobyt w szpitalu oznacza niemal w 100%, że coś się do nas podczepi. Podobnie na cmentarzu, w miejscach kaźni i mrocznych miejscach mocy. Nie z wszystkim można sobie poradzić samemu. Zdarza się, że potrzebna jest pomoc egzorcysty.

Jednak ze zwykłymi duszami, które nie odeszły i nazywane są upadłymi duszami, procedura ich odprowadzenia jest prosta i skuteczna. Z poziomu wszystkiego, co jest poznajesz imię tej duszy, a następnie wydajesz komendę odprowadzenia jej na siódmy poziom bytu zgodnie z prawem Wszechświata. Lepiej to zrobić w miarę szybko, bo jeśli taka upadła dusza się przy nas zadomowi, to szybko zaczniemy chorować, być w kiepskim nastroju i wpadać w dołki emocjonalne.

Duże spustoszenie w naszym ciele mogą poczynić upadłe dusze, które wejdą do wnętrza naszego ciała. Może się tak zdarzyć podczas operacji w szpitalu, cesarskiego cięcia lub wypadku, podczas którego doznajemy otwartej rany w okolicach tułowia i brzucha. Wielokrotnie odprowadzałam upadłe dusze, które zadomowiły się w ciele kobiet po cesarskim cięciu.

Miałam też wątpliwą przyjemność zetknięcia się z serwitorami innych ludzi. Jest to byt podobny do egregora, z tą różnicą, że stworzony przez pojedynczego człowieka w określonym celu.

Współczesna magia uważa, że kreowanie serwitora odbywa się poprzez formowanie jakiegoś fragmentu podświadomości (jednostki albo grupy ludzi) w częściowo autonomiczną istotę, która powołana zostaje do wykonania określonego zadania.  Serwitora tworzy się więc oddzielając część psychiki, a następnie określając ją, nadając jej niezależny byt poprzez nadanie symbolu, imienia, czy określonych cech.

Serwitor jest więc wytworem ludzkiego mózgu.

Nie będę tutaj opisywać, jak się tworzy serwitora w sposób całkowicie świadomy, bo już są w internecie takie instrukcje. Tak, czy siak początkujący powinni bardzo uważać przy takich praktykach, bo można sobie zrobić kuku.

Serwitory mogą  być też tworzone nieświadomie w przypadkach, gdy ludzie pozwalają zdominować część swojej psychiki przez obsesyjne, a przy tym świadomie nieakceptowane, pragnienia. 

Najczęstszym przypadkiem nieświadomych serwitorów są serwitory seksualne. Wystarczy, że samotna kobieta boi się związku (przynajmniej trochę obsesyjnie), a przy tym jest jeszcze w kwiecie wieku i ma spore potrzeby seksualne. Efektem tego będzie serwitor, który zaspokoi jej potrzeby. Spotkałam sporo takich kobiet. Stworzyły ich sobie podczas nocnych marzeń i wyobrażeń.

Często też serwitorami nieświadomymi są  byty powoływane jako ochrona dla siebie albo  byty oparte na obsesyjnej zazdrości. Zdarza się, że w toksycznych związkach para ma jednego wspólnego serwitora zbudowanego ze złości obojga.

Bywa również, że małe dzieci zostawione bez opieki, tęsknią za rodzicami i z tej tęsknoty stwarzają sobie serwitorów, z którymi rozmawiają, bawią się. Mają w ten sposób przyjaciela.

Największym kłopotem z serwitorami nieświadomymi jest to, że nie mają wyznaczonego końca swojego istnienia ani źródła zasilania, o co bardzo dbają profesjonaliści w tej dziedzinie.

Bowiem sam serwitor powinien służyć swojemu stwórcy: spełnić zadanie, do którego został stworzony i zostać unicestwiony albo oddany pod władzę dolnych światów. Na ogół magowie powołują serwitora na rok istnienia, maksymalnie na pięć. Dają mu też źródło zasilania.

Jeśli serwitor nieświadomy nie ma określonego czasu istnienia, może stać się samodzielny i rozwinąć swoją świadomość tak, że zacznie szkodzić swojemu stwórcy. Podobnie z zasilaniem: bez określenia, skąd ma czerpać energię, będzie czerpał ją od stwórcy. No i kłopoty gotowe: brakuje ci energii, jesteś dziwnie zmęczony, podupadasz na zdrowiu, cierpisz na bezsenność.

W każdym razie, jeśli dziwnie nieswojo i mało bezpiecznie czujesz się w towarzystwie jakiejś osoby, pomimo że ona zdaje się być autentycznie przyjacielska i otwarta, sprawdź, czy nie ma podpiętych upadłych dusz lub serwitora.

W astralu serwitor jest widoczny podobnie jak upadła dusza, z tą różnicą, że jest większy, a nawet nienaturalnie duży i ma nieraz dziwne kształty. Serwitor profesjonalny w astralu jest niewidoczny, bo mag-stwórca umie połączyć go z przedmiotem, za którym się ukrywa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4 myśli na temat “EGREGORY W KOMÓRCE

  1. Percepcji zrozumienia jest wiele ale najwazniejsze to odkryc mechanizm jak to dziala i odkrecic mechanizmy ktore w nas funkcjonuja. Oczywistym jest tez ze mechanizm koszenia trawy niestety dziala poniewaz najprostszym dowodem na to jest nasz proces starzenia. Zeby tego uniknac nasza swiadomosc musiala by na tyle wzrosnac zeby ich nie przyjmowac z zewnatrz (dlatego mamy EGREGORY starzenia, chorob, religijne, itd) One sa mocno zakorzenione w pamieci planety. Dlatego wystarczy jedna mysl aby do konkretnego Egregoru sie przylaczyc. W ten sposob zniewala sie planety, wysylajac odpowiednie mysloksztalty (klamstwa). Dlatego jest tak ciezko odkrecic te tematy. Zeby zmienic sytuacje na ziemi trzeba przeprogramowac cala ludzkosc. A zeby to przyspieszyc podnosi sie swiadomosc zbiorowa. Dlatego tez zeby zmienic swoja sytuacje trzeba sie oczyscic z wszystkich falszywych programow, zastapic je nowymi, poprawnymi i utrzymywac swiadomosc bez mysli, nie dopuszczajac nic do siebie. Czy ktos obecnie to potrafi? Nie spotkalem takiej osoby. Dlatego czeka nas dluga praca i walka. Dlatego tez kazda dusza ma do wyboru oczyszczenie sie, podniesienie swojej swiadomosci i powiedzenie do widzenia tej planecie lub przerabianie tych tematow nie wiadomo jak jeszcze dlugo.

    1. dobrze powiedziane 🙂 uwalnianie się od egregorów dzieje się wraz ze zmianą przekonań. W technice Life Flow jest to dość proste i skuteczne.

    2. Jak sprawdzić dowiedzieć się czy jest się przyłączonym/podlączonym do jakiegoś egregoru?

    3. Właśnie na sesji na Life Flow, gdy leczysz mitochondria moze pojawić się tornado i ono oznacza podpięcie do dużego i silnego egregoru.

Dodaj komentarz