Usuwanie aktywnych klątw – sesja

 Klątwa, to takie realne złorzeczenie, że ktoś innemu człowiekowi chce coś zabrać, czegoś go pozbawić, albo przysporzyć mu czegoś dla niego niekorzystnego.

Najpopularniejsze motywy klątw to:

bogactwo, dom, kariera, sukces, szczęśliwy i długotrwały związek, zdrowie, zdrowe dzieci, radość życia.

Jeśli klątwa jest skutkiem realnej krzywdy, to na ogół brzmi bardzo prosto: „Oby cię spotkało to, co mnie”.

Wprawdzie w klątwy wierzono od wieków albo nawet tysiącleci, to jednak w naszych czasach nie wierzy się w „takie rzeczy” i gdy ktoś wspomni o klątwie, to ludzie dziwnie patrzą i uśmiechają się lekko ironicznie. Pewnie to znasz z autopsji.

Jednak nie chodzi o to, kto ma rację, lecz jaka jest prawda. Toteż proponuję samemu sprawdzić.

Pan Jarek Kefir twierdzi, że nikt nigdy klątwy nie widział, co oznacza, że jej nie ma.

Proponuję więc tobie prostą wizualizację:

Usiądź wygodnie i zamknij oczy.

Wyobraź sobie lub poczuj, że wokół ciebie jest przezroczysta bańka (taka sama, jak bańka mydlana).

A teraz powtarzaj pozytywną afirmację na obszar życia, w którym odczuwasz duży dyskomfort, np. „jestem w szczęśliwym związku” – gdy jesteś samotny/a, „jestem bogaty” – gdy masz kłopoty finansowe, „mam szczęśliwą rodzinę” – gdy wszystko w domu się rozpada, „jestem zdrowy” – gdy ciągle chorujesz, „mam świetną pracę” – gdy wciąż trafiasz na kiepską robotę lub cię z niej wyrzucają, itd.

Powtarzając wybraną afirmację, obserwuj tę przezroczystą bańkę, w której jesteś. Pojawią  się na niej napisy w różnych językach, kolorach: błyszczące, jakby krwawe lub czarne. Czasem są to przedmioty: kawałki głazu, tabliczki, ja miałam na przykład na głowie kamienny młot.

W ten sposób sam możesz sprawdzić, czy masz klątwy, czy nie.

Gdy klątwa dotyczy całej rodziny, trochę dalej za bańką, zobaczysz lub wyczujesz grupę ludzi.

Możesz sobie wywołać przodka, który dostał daną klątwę oraz osobę, która mu tę klątwę dała. Tak samo sytuację, która do klątwy doprowadziła. Wystarczy, że sobie tego zażyczysz.

To tyle na temat pytania, czy można zobaczyć klątwę.

Jedyny błąd współczesnej ezoteryki na temat klątw jest taki, że nie tylko nie wyolbrzymia tematu, ale go umniejsza. Bowiem temat jest ogromny: każdy człowiek ma kilkaset klątw nieświadomych, a zaledwie kilka profesjonalnych. 

To, że człowiek ma tyle klątw jeszcze nie znaczy, że szkodzą mu wszystkie naraz, bo by tego nie przeżył. Wszystkie klątwy naraz są tylko blokadą na przykład na jasnowidzenie, łatwe życie i taki ogólny dobrostan.

Aktywne klątwy to takie, które uruchamiają się, gdy chcemy dokładnie tego, co ma zablokować klątwa. I te aktywne trzeba usunąć, bo inaczej nie osiągniemy tego, czego chcemy. Jest ich w określonym momencie życia od kilku do kilkunastu. 

Są klątwy, które nigdy nie aktywują się w twoim życiu, bo nie chcesz tego, co klątwa ma zablokować. Prosty przykład: masz klątwę rodową na zrobienie kariery muzyka, ale ty nie wybierasz takiego zawodu, więc klątwa nie ma żadnego powodu, by się uaktywnić. Uaktywni się tylko u tych członków rodu, którzy chcą być muzykami.

W sumie usunięcie klątw nie jest trudne. Przynajmniej dla osób zdrowych fizycznie. Kto pracował techniką radykalnego wybaczania, ten sobie sporo posprzątał. Są też inne metody.

SKUTKI KLĄTW

Klątwy wpływają  na określone obszary życia i powodują  blokadę, zniechęcenie, przeciwności losu i przysłowiowego pecha.

Wtedy, gdy chcesz czegoś  i  zaczynasz do tego dążyć, wydaje się, że już to masz na wyciągnięcie ręki, nagle wszystko idzie na opak i to z niewytłumaczalnych powodów – takich, które nieraz naprawdę są bardzo dziwaczne i sprzeczne z jakąkolwiek logiką. Zdarzyło ci się?

A może miałeś tak, że już wszystko zaplanowałeś, przygotowałeś i jedna rozmowa z tak zwaną przyjazną duszą podcięła ci skrzydełka i odniechciało ci się wszystkiego.

To jest efekt uaktywnienia się napisu klątwy, który ma za zadanie zablokować twoje dążenia.

Jeśli jakiś obszar twojego życia daleko odbiega od twoich oczekiwań, to znaczy, że jest na niej dużo klątw.  Najpopularniejsze są klątwy na dobre, szczęśliwe życie, bo one blokują nawet aktywność w kierunku zmian na lepsze.
Wybij sobie więc z głowy modne w co niektórych kręgach ezoterycznych hasła, że masz zaakceptować to, co masz w swoim życiu albo, że jeśli nie ma zmiany, to nie przepracowałeś lekcji.

Jeśli nie ma zmian, chociaż się starasz i pracujesz nad sobą albo też nie stać cię na żaden wysiłek, żeby coś zmienić, chociaż jest ci źle, to w 98% jest to skutek klątwy. I tyle.

Przekonanie, że klątwy rzucały tylko osoby, które posiadały tajemną wiedzę  jest zwyczajnie nieprawdziwe.

Prawda jest taka, że od wieków, a nawet tysiącleci źle życzą sobie zwykli ludzie w trudnych dla siebie sytuacjach:

  • z powodu zazdrości,
  • pod wpływem gniewu,
  • rozpaczy,
  • bezsilności,
  • poczucia krzywdy,
  • odrzucenia,
  • poniżenia i to całkowicie wystarcza, aby powstał zapis klątwy.

Fakt faktem, że ogromna większość ludzi klątwiła i klątwi w totalnej nieświadomości mocy swoich słów:

że zarówno potomkowie osoby, której złorzeczono, jak i potomkowie tego, który złorzeczył będą ponosić  konsekwencje klątwy.

A konsekwencje są bardzo przykre dla potomków obu stron klątwy, z tym, że najwięcej dostaje po głowie za klątwienie przodków pierwszy potomek w rodzie, trochę mniej dziecko drugie i trzecie, a czwarte praktycznie jest już wolne od skutków klątwienia.

Rodzaje klątw:

  • od przodków – są dziedziczone, gdyż uszkadzają nasze DNA i jest ich dużo, bo pochodzą z okresu nawet więcej niż 500 lat,
  • z obecnego życia – życzenia zła wynikające z zazdrości oraz przekleństwa,
  • klątwy międzygalaktyczne – profesjonalne, zapisane na pierścieniach Merkaby.

Klątwy międzygalaktyczne

A to taka ciekawostka, która dotyczy niewielu ludzi, ale mnie się przytrafiła i to potrójnie. Toteż o niej opowiem.

Klątwy międzygalaktycznej mogą się spodziewać osoby, które zajmują się ezoteryką i mają ustawienie na autentyczny rozwój duchowy oraz są starymi duszami.

Zapisana jest ona na wewnętrznej stronie pierścienia Merkaby i aktywuje  w momencie, gdy człowiek osiąga pewien poziom rozwoju duchowego i chce też swoją wiedzę przekazywać innym.

Dodatkowo taka klątwa uniemożliwia wyjście poza system reinkarnacji i praw karmy,  powoduje uwięzienie na Ziemi, czyli skazanie na Ziemię.

Proces pozbywania się takiej klątwy to prawdziwy film science fiction.

Po wejściu świadomością do środka napisu, znalazłam się bowiem na innej planecie dokładnie w momencie, gdy została rzucona na mnie owa klątwa z pierścienia Merkaby. Nie powiem, żebym była pięknością, choć na tej planecie uchodziłam za takową. Dostałam klątwę od okropnie brzydkiego i małego gościa za nieposłuszeństwo.  Kobiety bowiem na tej planecie zobowiązane były do całkowitego posłuszeństwa rodzajowi męskiemu, który notabene był znaczenie głupszy i mikrych rozmiarów w porównaniu z rodem żeńskim. Po wyczyszczeniu tej sytuacji Światłem i Miłością zamknęłam portal do tej planety. I wróciłam. Okazało się jednak, że pociągnęło mnie z powrotem do portalu, bo została we mnie tęsknota za kobiecością polegającą na uległości i poddaństwie. Kto by pomyślał?

Tak na podsumowanie dodam jeszcze, że naprawdę warto unikać ludzi, którzy są chorobliwie zazdrośni i chorobliwie ambitni, bo oni klątwią na okrągło w głupocie swojej.

Jak ich poznać? Klątwienie wyciąga dużo energii życiowej z człowieka, toteż szybciej się starzeją: widać to głównie po twarzy, która starzeje się u nich dużo szybciej niż reszta ciała.  Mają dodatkowe zmarszczki, jakby podwójne, często też jakieś blizny w okolicach ust, bo przecież energia zatacza koło i wraca do nadawcy.

Post scriptum

Jeśli po przeczytaniu tego wpisu stwierdzisz, że nie wierzysz w „takie rzeczy”, to ci wolno i naprawdę cię rozumiem. Też byłam na takim etapie postrzegania rzeczywistości i myślenia.

Jednak zadaj sobie jedno pytanie. Skoro wierzysz w moc pozytywnego myślenia, pozytywnych afirmacji oraz ich działania w życiu, to z jakiego powodu nie wierzysz w moc złych życzeń, złych słów? Tych ostatnich jest przecież w Matrixie znacznie więcej…  Czyżbyś uważał, że wystarczy nie wierzyć w coś, żeby to nie istniało?

Ten wpis ma jedynie uświadomić wielkość tematu, a nie – straszyć. Możesz uzdrowić tylko to, co jest w polu twojej świadomości. A to, co wyparte i schowane pod dywan i tak rośnie.