Tacy, którzy nie mają łatwo

Są tacy, którzy mają łatwo w życiu i tacy, którzy – pomimo zrobienia kodów, że musi być ciężko i wszystkich w ten deseń – nadal nie mają łatwo…. Pracują ze sobą, pracują, szwendają się po terapeutach i warsztatach rozwoju osobistego i ezoterycznych… I wciąż nie jest łatwo.

Ja należę do tej drugiej kategorii. Spotkałam się z dwoma sposobami radzenia sobie z taką opcją życia. Jedni w końcu rezygnują i poddają się, uznając, że nic więcej nie da się zrobić, zaś nieliczni – idą dalej, dowiadując się o sobie znacznie więcej i nie tracąc ani nadziei, ani entuzjazmu (choć gorsze dni i chwile bywają). Tak ja zdecydowałam i tak sobie podróżuję ze sobą i w sobie, by mieć lepiej i łatwiej. Uznałam, że żyję w czasach, w których mam tak różnorodny dostęp do mocnych i skutecznych metod i form pracy ze sobą, że nieskorzystanie z tego byłoby jak niekupienie akcji McDonalda po 50zł za sztukę.

PRZODKOWIE  i ich historie

Kody traum rodowych to jedno, ale są znacznie poważniejsze przyczyny, że ludziom na Ziemi jest trudno.

Dostajemy życie od przodków. To oni są dawcami życia i zawsze będą wielcy w naszym życiu. Żeby im oddać to, co ich w naszym życiu, trzeba wiedzieć jak to zrobić  na głębokim poziomie wewnętrznym z szacunkiem i z własną zgodą, że oddaję wszystko, co nie moje, by los przodków również dopełnić.

I tutaj pojawia się pytanie: dlaczego nie wszyscy biorą wszystko, co traumatyczne od przodków?

Odpowiedź jest prosta. Pierwsze dziecko bierze wszystko, drugie – ma wyrazić to, co niewyrażone, a dopiero trzecie – może pójść własną drogą, chyba, że są nieopłakane groby w rodzinie – wtedy musi dopełnić żałobę. Kolejne dzieci powtarzają zobowiązania od pierwszego, czyli czwarte – ma tak, jak pierwsze, piąte – tak, jak drugie, itd.

Dodatkowo, jeśli są zmarłe dzieci w twojej rodzinie lub abortowane, to następne po zmarłym dziecku jest dzieckiem zastępczym, czyli ma los swój i swojego zmarłego brata lub siostry.

Toteż jeśli jesteś pierwszym dzieckiem w rodzinie lub drugim, albo dzieckiem zastępczym, nie dziw się, że masz więcej i trudniej. Jednak pocieszenie jest takie, że – mając więcej do uzdrowienia z historii rodu – masz też do tego więcej sił, możliwości, zdolności i potencjału w sobie.

Nie dziw się też, że dotykają cię straty materialne, pieniądze się ciebie nie trzymają, jeśli w rodzinie były aborcje. Pieniądze to energia życiowa, więc strata życia w rodzinie, czyli aborcja zawsze będzie powracać jako starta w finansach. Oczyszczenie tego jest możliwe, ale nie takie proste.

Tematem, który rzutuje na wszystkich członków rodu są tajemnice rodowe. Odkrycie ich wcale nie należy do łatwych zadań, jeśli nie znasz metody i nie ma już tych, którzy mogliby o tym opowiedzieć.

Tajemnicą mogą być zarówno wszelkie niechlubne dzieła twoich przodków, jak i nieuznane dzieci, śmierci samobójcze, czy nigdy nieopowiedziane historie cierpienia i wyrzeczeń.

Biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy pokłosiem naszych dziadków, którzy żyli w czasie wojny, gdy lęk o życie był normą, to tego samego lęku my doświadczamy, chociaż czasy wojny dawno minęły. Co by nie było nasze życie zaczęło się w łonach naszych babć, gdy nasi rodzice byli zaledwie blastocystami.

Z tego też powodu jedynym sposobem na życie bez lęku jest uzdrowienie tego momentu rozwojowego, który dotyczy naszego istnienia w łonie babci, gdy jesteśmy zaledwie płaską wakuolą i otrzymujemy pierwsze pakiety genów od babci. Dzieje się to w procesie stanu szczytowego wewnętrznego spokoju. Prawidłowo przeprowadzony proces wewnętrznego spokoju jest nie do przecenienia i wprowadza na stałe wielką wartość w życie jaką jest wewnętrzne wyciszenie i głęboki spokój w kontakcie ze światem zewnętrznym.

HISTORIA LUDZKOŚCI

Na historiach rodowych jednak temat trudnego życia na Ziemi się nie kończy. Okazuje się bowiem, że nasze ciała noszą pamięć historii ludzkości i mają zapisy struktur pasożytniczych z bardzo dawnych czasów oraz obarczone są obcymi energiami, które nie pozwalają na zmianę. Taką pierwszą energią, która nas blokuje na dobre i szczęśliwe życie jest energia bloku plemiennego, zwana borgiem. Pisałam już o tym przy okazji opowiadania o procesie wewnętrznej wolności, który borga usuwa. Możesz poczytać tutaj: https://zpietamiwchmurach.pl/pierwszy-bastion/

Są też w człowieku energie znacznie starsze, które żerują na naszych emocjach, fundując nam skrajne doświadczanie kobiecości jako bezsilności wyrażającej się w totalnym smutku oraz bezsilności przeżywanej na sposób męski, gdy przeradza się ona w agresję. Zamiast walczyć lub tłumić w sobie tak skrajne emocje, lepiej zrobić proces stanu optymalnego funkcjonowania i zmienić skutecznie jakość swojego życia.

TWOJA HISTORIA

Jest jeszcze nasza historia życia. Osobiste doświadczenia, trudne i bolesne wydarzenia z przeszłości, które nie chcą zblaknąć, pomimo wielu prób poradzenia sobie z nimi. I na to też jest sposób. Proces optymalnej ścieżki życia nie tylko odkrywa tę jasną i prostą drogę dla ciebie, przygotowaną tylko dla ciebie przez Stwórcę, ale pozwala na oczyszczenie tej, po której szedłeś/ szłaś do tej pory. Nie jest to łatwy stan szczytowy, bo sporo się dzieje i emocjonalnie daje popalić. Dopóki nie oczyścisz wszystkich traum biograficznych z przeszłości, to zwyczajnie nie ustoisz na jasnej, optymalnej ścieżce życia. Jednak w efekcie tego procesu czujesz się w końcu jak osoba na właściwym miejscu, doceniony, uszanowany i spełniony. Rodzi się też w tobie wielki szacunek dla swojej przeszłości – jaka by ona nie była.

Tak więc, jeśli nie masz łatwo, pomimo wielu starań, zastanów się, czy nie byłoby warto spróbować jeszcze raz i odzyskać stany optymalnego funkcjonowania, które opisałam.

Jedna myśl na temat “Tacy, którzy nie mają łatwo

Dodaj komentarz